FREESTYLE.pl: logo [F -ka] FREESTYLE.pl: logo

Tu jesteś: FREESTYLE.pl >  Street >  Artykuły >  Józbee 2011

Artykuły

Józbee 2011

Od:
marylka 
Data:
7 lutego 2011, 13:55
Ocena:
Ocena 5.00
Józbee to jeden z najstarszych turniejów halowych frisbee w Polsce. Mury hali widziały już chwile chwały i goryczy wielu drużyn, były świadkiem debiutu i finiszu niektórych z nich. W tym roku Józbee odbędzie się w weekend 12-13 lutego. Turniej rozegramy w zupełnie nowej formule – po raz pierwszy w historii rodzimego Ultimate zawodnicy spróbują swoich sił w dywizjach open i women. Czekamy z niecierpliwością na rezultat tego eksperymentu!

Ultimate w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Podobną dynamikę rozwoju ma nasz ciągle narastający dług publiczny. I oby tylko nie znalazł się żaden „Balcerowicz”, który chciałby ten proces powstrzymać.

Z racji niedużego stażu w Polsce, pasjonaci ultimate w niedużych odstępach czasowych mają okazję uczestniczyć w coraz to bardziej ważnych i przełomowych wydarzeniach dla tego sportu. 12 i 13 lutego, staniemy w obliczu kolejnego historycznego... tym razem turnieju. W podwarszawskim Józefowie nad Świdrem, w Integracyjnym Centrum Sportu i Rekreacji przy ul. Długiej 44, odbędzie się pierwszy turniej rozgrywany w dwóch formułach. Drużyny wystartują w dywizjach: women (grają tylko damy) i open (może grać każdy, zwykle są to dżentelmeni). Jako, że dziewczynom nie będą przeszkadzali na boisku spoceni faceci, ani nie będą musiały obtykać się z porozrzucanymi wszędzie mokrymi ręcznikami kolegów z drużyny, a faceci nie będą rozpraszani urokiem osobistym biegających po boisku dziewcząt, możemy spodziewać się dynamicznych rozgrywek i widowiskowych akcji.

Frisbee Foto: Frisbee

Chociaż ultimate zagościł nad Wisłą już w połowie zeszłej dekady, to ciągle jesteśmy świadkami znaczących dla jego polskiej historii zdarzeń. Mimo że u naszych zachodnich sąsiadów, ta dynamiczna gra zespołowa zadomowiła się na dobre, o czym może świadczyć na przykład możliwość wyboru ultimate jako jednego ze sposobów zaliczenia WF'u na uniwersytetach, a my możemy wybierać między ćwiczeniem na PRL'owskich atlasach w azbestowych barakach a gimnastyką korekcyjną, to mamy czym się pochwalić (jeżeli chodzi o ultimate rzecz jasna). Dokonania ludzi dbających o dobro rozwoju, tej ciągle mało popularnej dyscypliny, jak i drużyn grających na turniejach w Polsce i za granicą, są imponujące. Mamy za sobą założenie pierwszej drużyny w Polsce (Uwaga Pies, Poznań), pierwszy turniej (Agrykola, 2006), pierwszego Mistrza Polski (GrandMaster Flash 2009), powołanie selekcjonera kadry narodowej, wybór pierwszej reprezentacji, udział polskiej drużyny w klubowych Mistrzostwach Świata (Praga, 2010), pierwszy występ narodowej reprezentacji do lat 23 na Mistrzostwach Świata (Florencja 2010, nasza ekipa zajęła tam IV miejsce!). Emocji co niemiara, a do zrobienia jest jeszcze bardzo dużo.


Nasze rodzime drużyny goszczą na zagranicznych turniejach, biorą udział w eliminacjach do Klubowych Mistrzostw Europy, grają w halach, na pisaku i trawie. Tym wydarzeniom towarzyszy nieustanny progres, jeżeli chodzi o grę samą w sobie. Dzięki występom na mocno obsadzonych imprezach ultimate, nasi gracze mają możliwość obcowania ze swoim ukochanym sportem na bardzo wysokim poziomie. Co więcej, zainteresowanie ultimate, choć bardzo powoli, również wzrasta. Może o tym świadczyć na przykład walka 16 drużyn o tytuł Mistrza Polski 2010, gdzie w ubiegłym roku o to samo trofeum ubiegało się jedynie 11 polskich teamów.
Polski ultimate równa w górę i dąży do najlepszego, europejskiego poziomu, a tam najbardziej prestiżowe turnieje rozgrywane są w dwóch kategoriach: women i open. Mały krok w stronę gry w dwóch, oddzielnych kategoriach uczyniono już w zeszłym sezonie outdoorowym w Warszawie. Dzięki dużej ilości pasjonatów ultimate w stolicy (wtedy 5, a dzisiaj już 6 drużyn) możliwe było zorganizowanie treningu open. Do projektu zostali wybrani najbardziej zaangażowani i najsolidniej trenujący zawodnicy ze wszystkich stołecznych składów. Trening pilotażowy odbył się na Stadionie Syrenki; inicjatywa trwa do dzisiaj.
Było to szczególne wydarzenie i przełom dlatego, że w Polsce po dziś dzień gra się w formule mixed (na siedmioro zawodników jednej drużyny, powinny grać 3 lub 4 dziewczyny). Głównie dlatego, że liczba zawodników nie pozwalała na to, aby trenować w odseparowanych kategoriach. Z tego powodu, aby wystartować na przykład w eliminacjach do Klubowych Mistrzostw Europy (gdzie gra się tylko w dywizjach women i open), drużyny musiały łączyć się i grać w eksperymentalnych składach, często bez odpowiedniego przygotowania.

Mimo że między pierwszą inicjatywą związaną z warszawskim open (wrzesień 2010) a pierwszym turniejem w dwóch dywizjach (luty 2011) zdążyły powstać dwa składy, jeden open, pod jeszcze roboczą nazwą: „Moja dziewczyna została w domu” i women: „Sky This”. Już na początku marca, we Wrocławiu, odbędą się pierwsze halowe Mistrzostwa Polski. A to nie koniec atrakcji na kalendarzowy rok 2011...

 

Dziękujemy za pomoc w organizacji: Diler85.pl, chickitashop.com, freestyle.pl oraz Cafe Colombia (Nowy Świat).

Tekst: Joda

Józefów Józbee Foto: Józefów Józbee

 


Dostępne w kategoriach

sport street

Komentarze

:     :    
Chcesz się wychylić i skomentować? - zaloguj się! ...a jak nie masz konta to dołącz do nas!

Podziel się


Reklama-Jak zamawiać?
Supercross

Najnowsze  






Ostatnio dołączyli

Co się dzieje na FREESTYLE'u

  • alik
  • Skejcik
  • VIENIO
  • mgl
  • Forfiter
  • Redakcja
  • angie
  • GrubSon
  • Klaudia Stój
  • jozefa
  • MalagA
  • wolfik
  • Kamiq0312
  • Oluś159
  • magicznamag
  • mercedes45oswal
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Wasze oczekiwania. Zamknij i nie pokazuj więcej tego komunikatu
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności